Dom Soni Bohosiewicz powstał w bezpośrednim sąsiedztwie lasu i to właśnie otoczenie stało się kluczowym punktem odniesienia dla całego projektu wnętrz. Architektka Ola Ziarek od początku zakładała, że przestrzeń nie będzie próbowała konkurować z krajobrazem, lecz pozostanie z nim w stałym dialogu. Efektem jest wnętrze oparte na ziemistej palecie barw, miękkich fakturach i wyrazistych, ale spokojnych formach, w którym istotną rolę odgrywają materiały Cosentino®, zastosowane w kuchni, przy kominku oraz w dwóch łazienkach.
Dom Soni stoi w lesie, więc paleta musiała być naturalna. Postawiłam na ciepłe rudości, zgaszone czerwienie, gliniane i ziemiste odcienie, które po prostu dobrze współgrają z zielenią za oknem. Zależało mi na wnętrzu spokojnym, ale z charakterem.
architektka Ola Ziarek
Lubię, kiedy wnętrze pracuje warstwami, a nie samym kolorem. Mat, miękkość, faktura – to one robią tu atmosferę.
Sonia Bohosiewicz
W sypialniach pojawiły się krakowskie arrasy, które świetnie „rozmawiają” z zawodem Soni. One dodają przestrzeni trochę teatralnego charakteru, ale w bardzo elegancki, stonowany sposób. Dzięki temu sypialnie mają swój klimat — nie przestylizowany, tylko autentyczny. Całość jest spójna, miękka wizualnie i zakorzeniona w miejscu, w którym dom stoi. Dokładnie o taki efekt mi chodziło.
Ola Ziarek









